Dzieci — w każdym wieku — silnie reagują na to, co dzieje się między dorosłymi.
Dotyczy to zarówno małych dzieci, jak i nastolatków czy młodych dorosłych.
Reagują na napięcie.
Na konflikt.
Na chłód.
Na nierozwiązane sprawy po rozstaniu.
Na emocje, które są obecne, ale nienazwane.
Często pokazują to swoim zachowaniem, emocjami albo objawami w ciele.
Niekiedy wyrażają to, czego dorośli jeszcze w sobie nie zobaczyli.
Bert Hellinger powiedział:
„Kochana mamo, kochany tato, lepiej zachoruję umrę ja niż ty.”
To zdanie pokazuje skalę dziecięcej lojalności wobec rodziców.
Dziecko potrafi wziąć na siebie napięcie między dorosłymi.
Nastolatek może wyrażać bunt, który ma swoje źródło w relacji rodziców.
Młody dorosły może mieć trudność z oddzieleniem się, gdy w rodzinie pozostaje emocjonalne uwikłanie.
Szczególnie wyraźnie widać to w rodzinach po rozstaniu.
Negatywne komunikaty o drugim rodzicu dotykają w dziecku części jego tożsamości.
Syn słysząc krytykę ojca, słyszy ją również o sobie.
Córka wciągnięta w emocjonalne sprawy ojca przestaje być tylko dzieckiem.
Zdarza się, że dziecko zaczyna pełnić rolę emocjonalnego partnera jednego z rodziców.
Wtedy proces dojrzewania zatrzymuje się, a oddzielanie staje się trudne.
Ten warsztat jest o uświadomieniu sobie własnych emocji, przekazów i nieuświadomionych postaw.
O zobaczeniu, jak nasze reakcje wpływają na dzieci — także te dorastające.
Kiedy dorosły zaczyna nazywać swoje emocje i brać za nie odpowiedzialność, dziecko przestaje musieć wyrażać je za niego.
Kiedy rodzic oddziela relację partnerską od rodzicielskiej, dziecko odzyskuje swoje miejsce.
Kiedy pozwalamy dziecku być dzieckiem, może ono bezpiecznie dorosnąć.
DLA KOGO?
Dla każdego obecnego lub przyszłego Rodzica.
Zapisy
Aneta Kozłowska
t: +48 604 534 034
e-mail: kontakt@